🎭🎭 Mrożek na deser, czyli jak zakończyć warsztaty z przytupem
🎭🎭 Na koniec spotkania „Północ–Południe” „Dzikie Koty”, grupa teatralna prowadzona przez Pana Michała Noconia w I LO w Kłodzku, wskoczyły na scenę naszej auli. I zrobiły to, jak należy — zagrały „Śmierć porucznika” Sławomira Mrożka, utwór, który bierze na warsztat romantyczne narodowe mity i pokazuje, jak łatwo legenda zaczyna żyć własnym życiem. Mrożek pyta przy tym, co dzieje się z prawdą, kiedy mocniej niż fakty działa literatura, pamięć i potrzeba posiadania bohaterów.
🎭🎭 „Dzikie Koty” zagrały znakomicie. Była precyzja, energia, absurd, świetne tempo i ten charakterystyczny mrożkowski rodzaj humoru, po którym człowiek najpierw się śmieje, a chwilę później zaczyna podejrzliwie patrzeć na własne przekonania.
🎭🎭 Społeczność sławieńskiego liceum przyjęła spektakl bardzo dobrze, a potem była rozmowa aktorów z widownią. O tym, co zobaczyliśmy, co nas rozbawiło, co uwierało. I dlaczego Mrożek, choć napisał tę sztukę ponad sześćdziesiąt lat temu, wciąż potrafi wejść na scenę i narobić zamieszania. No i jeszcze jak teatralnicy z Kłodzka pracują nad inscenizacją i dlaczego zajmują się teatrem.
🎭🎭 Tak zakończyły się nasze trzy dni „Północ–Południe”. Nie wykładem, nie akademią. Teatrem i spotkaniem młodych ludzi, którzy przez kilka dni udowodnili, że odległość mierzy się w kilometrach, ale bliskość — zupełnie inną miarą.
🎭🎭 A teraz zostawiamy Was ze zdjęciami Kasi Bogusławskiej i Leny Baran.
Patrzcie uważnie.
Mrożek też patrzył. 😉
Jarosław Strześniewski