Jan Henryk Dąbrowski urodził się w Pierzchowcu koło Bochni. W kraju spędził tylko dzieciństwo i wczesne lata młodzieńcze. W roku 1771 zaciągnął się jako ochotnik do wojska saskiego. Awansował tam zostając rotmistrzem gwardii królewskiej. Zdobył solidne wykształcenie wojskowe. Cechowała go gruntowna znajomości sztuki wojennej.
Dwa lata później generał Dąbrowski staje się jednym z inicjatorów utworzenia polskich formacji wojskowych u boku Francji. 9 stycznia 1797 r., po pokonaniu wielu trudności, podpisał z rządem Lombardii umowę, powołującą do życia polskie legiony we Włoszech. Od tego momentu losy Dąbrowskiego splatają się z dziejami legionów. Dąbrowski myśli początkowo, iż już wkrótce na czele nowo utworzonych formacji, wsparty przez Francję, pomaszeruje przez Chorwację, Węgry do Polski. Przedstawia nawet ten pomysł Bonapartemu. Ale wódz francuski się nie zgodził, biorąc pod uwagę wyłącznie interesy Francji. Legiony ruszają z Lombardii na południe i wkrótce wkraczają do Rzymu. Jednakże w 1799 r. legiony zostały skierowane do walki z siłami austriackimi i rosyjskimi nadciągającymi od strony Alp. We Florencji Dąbrowski otrzymał dowództwo dywizji polsko-francuskiej, z zadaniem opanowania przejść przez Apeniny. Wywiązał się z niego doskonale, otwierając drogę do północnych Włoch głównym siłom francuskim. W czerwcu 1799 r. Dąbrowski uczestniczy w krwawej bitwie nad Trebbią. Sam Dąbrowski został dotkliwie raniony, otoczony, drogę do wolności wyrąbał sobie pałaszem i wpław przebył rzekę Trebbię. W morderczej bitwie sierpniowej pod Novi Polacy osłaniali odwrót pobitej armii francuskiej. Walczyli następnie pod Acqui, pod Bosco, znowu pod Novi. Dąbrowski był stale w pierwszym szeregu, służąc przykładem dla innych. W grudniu 1799 r. Dąbrowski udał się do Paryża, gdzie uzyskał zgodę Bonapartego na reorganizację legii. W 1800 r. liczba żołnierzy polskich, którymi dowodził Dąbrowski, przekracza 10 tysięcy. Aż oto nadchodzi w lutym 1801 r. wieść o pokoju w Luneville, który kładzie kres rosnącym nadziejom. Nie udało mu się obronić znacznej części legionów przed wysłaniem na San Domingo. Generał mógł tylko jako inspektor wojsk polskich czuwać nad ocalałą we Włoszech półbrygadą. Aż wreszcie po kilku latach wybuchła nowa wojna i wówczas Napoleon przypomniał sobie znowu o Dąbrowskim.
3 Listopada 1806 r. Dąbrowski podpisuje odezwę wzywającą ludność polską do powstania przeciwko Prusakom. W trzy dni potem przybywa do Poznania, gdzie rozwija niezwykle aktywną pracę nad tworzeniem nowych oddziałów. Wkrótce staje na czele nowo sformowanej III legii i 23 lutego 1807 r. zdobywa Tczew. Stamtąd podąża pod Gdańsk i uczestniczy w oblężeniu miasta. Po zakończeniu działań wojennych, na skutek nieporozumień z dowództwem francuskim, które wyznaczało Polakom rolę podrzędną, Dąbrowski prawie zupełnie utracił komendę. Sytuację zmienił znowu wybuch wojny 1809 r. Dąbrowski pracuje nad rozbudową wojska i uczestniczy w początkowej fazie ofensywy na Galicję. Następnie przedostaje się do Wielkopolski, skąd na czele zaimprowizowanej siły zbrojnej ściga cofające się wojska wroga. Pod Krakowem łączy się z armią księcia Poniatowskiego, Dąbrowski triumfalnie wkracza do Warszawy. Podczas kampanii 1812 roku dowodził dywizją i został ranny w czasie odwrotu, osłaniając przeprawy na Berezynie. Mimo to uczestniczył także w dalszych walkach 1813 roku, m.in. w bitwie narodów pod Lipskiem. W roku następnym usiłował organizować Polaków do walki, sam jednak nie był już zdolny do służby frontowej. Zmarł 6 czerwca 1818 r. w swej posiadłości Winnogórze.
Opracowała Aleksandra Kozera